| WIARA | VERBUM TRADITIONIS |
• Niebezpieczeństwa, przed jakimi postawiło naszą Ojczyznę uchwalenie laickiej Konstytucji, zrywającej z naszą katolicką tradycją państwową, skierowały myśli wielu ludzi ku publicznemu uznaniu władzy Chrystusa Króla nad Polską.
• Idea ta pojawiła się nagle, choć od dawna istnieją powody, dla których powinniśmy jako naród przywiązywać do wiary w Chrystusa Króla wagę szczególną. O tym, że odrzucenie przez narody chrześcijańskie królewskiej władzy Chrystusa jest prawdziwą przyczyną nieszczęść współczesnego świata, pisał w encyklice Summi Pontificatus papież Pius XII. Był to listopad Roku Pańskiego 1939. Kończąc encyklikę Papież wobec całego świata wyrażał swą solidarność z podbitą przez Niemcy i Sowiety Polską. Jednocześnie Papież wiązał nadzieje na ustanie szaleństw dzisiejszych tyranii, na rzeczywisty pokój - z przywróceniem Chrystusowi należnej mu w świecie społecznej władzy. Gdy Kościół polski znalazł się wobec największych niebezpieczeństw, gdy uwięziono Prymasa Wyszyńskiego, Prymas i biskupi rozpoczęli przygotowania od odnowienia Ślubów Jana Kazimierza z RP 1656. Sam akt Ślubów Jasnogórskich zawierał w sobie jednoczesne uznanie królewskiej władzy Chrystusa. Akt Ślubów zawierał zobowiązanie, że uczynimy wszystko „co leży w ludzkiej mocy, aby Polska była rzeczywistym królestwem Twoim i Twego Syna, poddanym całkowicie pod Twoje panowanie w życiu naszym osobistym, rodzinnym, narodowym i społecznym". Było to czterdzieści jeden lat temu.
• Nauka o Chrystusie Królu nie była jakąś podyktowaną okolicznościami ideą duszpasterską. Stanowi ona artykuł naszej wiary. Uroczyście doktrynę tę przedstawił papież Pius XI w encyklice Quas primas w 1926 roku. Papież pisał tam, iż królewska godność Chrystusa „tego się domaga, aby wszystkie państwa tak w wydawaniu praw i w wymierzaniu sprawiedliwości, jak też w wychowaniu młodzieży w zdrowej nauce i czystości obyczajów zastosowały się do przykazań Bożych i zasad chrześcijańskich". Papież ustanowił też specjalne święto Chrystusa Króla, obchodzone corocznie w ostatnią niedzielę października (w reformowanym kalendarzu w ostatnią niedzielę roku kościelnego jako uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata). Jednak moment ten - RP 1926 - był tylko chwilą konkretyzacji. Pius XI nie ustanawiał nauki nowej, a jedynie wykładał tradycyjną. O królewskiej władzy Chrystusa mówią modlitwy Mszy na odwieczną uroczystość Trzech Króli. Encyklika Quas primas uczy, że gdy Sobór Nicejski w IV wieku „określił i jako dogamt wiary katolickiej podał, że Jednorodzony Syn jest współistotny z Ojcem, a zarazem włączył do Symbolu czyli składu wiary, słowa „którego królestwa nie będzie końca", stwierdził królewską godność Chrystusa". Dalej pisze Papież - powołując się na naukę VI Sesji Soboru Trydenckiego - iż „należy wierzyć jako w dogmat, iż Jezus Chrystus dany jest ludziom jako Odkupiciel, aby weń wierzyli, a równocześnie jako prawodawca, aby Go słuchali".
• Dziwny wydawać się może jedynie nagły sposób, w jaki idea intronizacji Chrystusa na Króla Polski się pojawiła. I jej oddolny, a nie publiczny charakter. Przecież taka uroczystość powinna być zgodnym aktem władz kościelnych i państwowych. Jakie kompetencje ma do tego „Solidarność"?
• „Solidarność" najlepiej może reprezentować polski lud, realną Polskę katolicką z jej wielkościami i słabościami. „Solidarność" najpełniej reprezentuje też naszą historię narodową ostatnich kilkunastu lat. Gdy w przeszłości przeżywaliśmy w Polsce powroty królów - na przykład w czasach Władysława Łokietka czy Jana Kazimierza - wezwanie ludu i uznanie przez lud poprzedzało objęcie władzy przez monarchę. Powracającego króla przyjmował dom za domem, miasto za miastem, ziemia za ziemią. Podobnie może być i dziś, gdy wielu katolików odrzuciło kult Chrystusa Króla jako rzekomo niezgodny z poszanowaniem wolności i społecznego pluralizmu. To właśnie w tych okolicznościach szczególnego znaczenia nabiera to, by zanim Polska odda się jako naród Chrystusowi, reprezentowana przez komeptentne władze kościelne i państwowe, było to poprzedzone dobrowolnym uznaniem władzy Chrystusa Króla w życiu poszeczgólnych ludzi, rodzin, wspólnot i społeczności, które tworzą Rzeczpospolitą.
• Oby rzucona przez Radio Maryja i „Solidarność" idea narodowej intronizacji Chrystusa Króla doprowadziła w przyszłości do takiego aktu.
I obyśmy już niedługo dowiedli naszej wierności Królowi Królów.
Marek Jurek
Powrót do strony WIARA
Powrót do strony BIULETYN NR 4
© by VERBUM TRADITIONIS - Magazyn Tradycji Katolickiej