|
Nowym źródłem silnego bólu zadanego
Naszemu sercu, który przyznajemy, sprawia Nam najwyższą
udrękę, przygnębienie i mękę, jest dwudziesty
drugi artykuł konstytucji. Nie tylko zezwala się na wolność
wyznania i sumienia, by użyć słów samego artykułu,
ale obiecuje wsparcie i ochronę tej wolności, oraz sług
tego, co nazywa się kultami. Nie ma potrzeby prowadzenia długich
rozważań, gdy zwracamy się do takiego biskupa jak Wy,
by uświadomić wam jak śmiertelną ranę zadano
katolickiej religii we Francji tym artykułem. Przez sam fakt
ustanowienia wolności wszystkich kultów bez rozróżnienia,
prawda jest pomieszana z błędem, a święta i niepokalana
Oblubienica Chrystusa, Kościół, poza którym nie
ma zbawienia, zrównany jest z sektami heretyckimi, a nawet z żydowską wiarołomnością. Co więcej,
obiecując przychylność i wsparcie sektom heretyków
i ich sługom, toleruje się i aprobuje nie tylko ich osoby,
ale także ich błędy. Jest to wyraźnie tragiczna
i zawsze godna potępienia herezja, którą święty
Augustyn wyraził tymi słowy: „Stwierdza ona, że
wszyscy heretycy są na właściwej drodze i mówią
prawdę, co jest absurdem tak monstrualnym, że nie mogę
uwierzyć, aby jakakolwiek sekta rzeczywiście to wyznawała"
Tekst wg: abp M. Lefebvre, "Oni Jego zdetronizowali", Warszawa 1997, s. 72.
|