| WIARA | VERBUM TRADITIONIS |
Pius VI Giovani Angelo hrabia BRASCHI urodził się 25 II 1717 r. w Cesenie. Po studiach klasycznego antyku i prawa odbytych w Ferrarze, wstąpił na służbę kardynała-legata Ruffo. Hrabia Braschi przyjął święcenia kapłańskie dopiero w 1758 r. W 1766 objął został skarbnikiem Kamery Apostolskiej i uporządkował finanse Państwa Kościelnego. W 1773 otrzymał kapelusz kardynalski. 22 września 1774 zmarł Klemens XIV. W wyniku trwającego cztery miesiące konklawe 15 lutego 1775 kard. Braschi został wynesiony do godności Najwyższego Kapłana Kościoła. Wówczas dopiero przyjął święcenia biskupie i 22 lutego został ukoronowany jako Pius VI.
Osobiście był Pius VI człowiekiem pobożnym i wszechstronnie wykształconym, choć ulegał nepotyzmowi. Wydał wielkie sumy na upiększenie Rzymu, który był wówczas magnesem przyciągającym artystów i uczonych. Doprowadził też do częściowego osuszenia Bagien Pontyjskich, co poprawiło warunki życia w Rzymie.
Pontyfikat Piusa VI upływał pod znakiem trudności spowodowanych rozwojem antyklerykalnej ideologii "oświecenia" i antypapieskiej doktryny józefinizmu. Austriacki Cesarz, Józef II, wprowadził u siebie zasady "Kościoła państwowego", w myśl których to król, a nie Papież, miał decydować o tym, co dzieje się w Kościele. Pod koniec lutego 1782 Papież wyruszył do Wiednia, by uzgodnić pewne sprawy z cesarzem, jednak wyprawa ta okazała się być daremną.
W tym samym czasie pojawiły się trudności w Niemczech. Gdy po wizycie u księcia-elektora bawarskiego, Karola Teodora, Pius VI uzgodnił otwarcie nuncjatury w Monachium, spotkało się to ze sprzeciwem niemieckich metropolitów Kolonii, Trewiru, Moguncji i Salzburga, którzy chcieli ograniczyć wpływ Kurii Rzymskiej na ich diecezje. Swoje żądania wyłuszczyli w tzw. punktacji emskiej. Program ten nie został zrealizowany głónie w związku z rewolucyjnymi niepokojami we Francji.
Prawdziwym zmartwieniem dla Wikariusza Chrystusowego stała się dopiero rewolucja antyfrancuska 1789. We Francji rozpoczęły się prześladowania Kościoła - zawłaszczono majątek kościelny, rozwiązano zakony, dokonano samowolnych zmian w granicach diecezji, narzucono duchowieństwu liberalną konsytucję, żądając przysięgi na wierność. Papież odrzucił te "prawa" i oświadczył, że duchowni składający przysięgę na antyklerykalną konsytucję podlegają karze suspensy (zawieszenia w obowiązkach kapłańskich). W Liście do biskupów francuskich zgromadzenia narodowego z 10 marca 1791 r. zaczynającym się od słów "Quod aliquantulum" Pius VI wyraźnie potępił liberalne zasady Konstytucji (dołączona była do niej Deklaracja Praw Człowieka i Obywatela z 1789). Papież wskazywał, że zasady w nich zawarte są sprzeczne z prawem naturalnym.
Wyraźna postawa Papieża - sprzeciwiającego się rewolucji i jej doktrynalnym błędom - spowodowała, że zwróciło się przeciw niemu ostrze zrewoltowanej armii. Po kampanii włoskiej Napoleona - na mocy traktatu pokojowego w Tolentino (19 II 1797) Państwo Kościelne utraciło terytoria francuskie, jak również Ferrarę i Bolonię. W 1798 rewolucjoniści sprofanowali Patrymonium św. Piotra - napadli i zagrabili Państwo Kościelne. Osiemdziesięcioletni Pius VI odmówił opuszczenia Wiecznego Miasta, wobec czego został pojmany i wywieziony do pustelni w pobliżu Florencji. W 1799 ciężko chory Papież został - na noszach - przewieziony przez Alpy do Francji, zrazu do Grenoble, a potem do Valence, gdzie zmarł 29 VIII 1799. Jego ciało zostało przewiezione do Rzymu w lutym 1802 r., po konkordacie zawartym między Napoleonem a Piusem VII . Jeden z autorów pisze: "Po śmierci papieża wydawało się, że Kościół przestał istnieć; wygłaszano już mowy pogrzebowe zarówno nad nim, jak i nad papiestwem. Ale już w roku śmierci papieża ukazała się publikacja pod tytułem "Tryumf Stolicy Świętej i Kościoła nad nowatorami". Autorem jej był kameduła Mauro Cappellari, który w 1831 wstąpił na tron papieski jako Grzegorz XVI. Łatwiej zniszczyć słońce niż papiestwo, pisał w tej pracy. I rzeczywiście: w latach, które nadeszły, papiestwo ożyło na nowo, a zapoczątkował ów rozwój Pius VII." (1)
"W Polsce w tym czasie - pisze o. Zygmunt Mazur OP - następuje pod wpływem wolterianizmu i wolnomularstwa wyraźny upadek znaczenia hierarchii kościelnej. Tradycje katolickie w narodzie były jednak bardzo silne. Uchwalona 3 maja 1791 Konstytucja zaczynała się od słów: "W imię Boga w Trójcy świętej Jedynego" i przyznawała katolicyzmowi stanowisko religii panującej. Pius VI, zmuszony groźbami Katarzyny II zniszczenia unii, zgodził się na utworzenie na terenach zabranych arcybiskupstwa mohylewskiego i przesłanie jego ordynariuszowi, ks. Stanisławowi Bohusz-Siestrzeńczewiczowi, w 1784 paliusza arcybiskupiego." (1)
List z 10 marca 1791, do francuskich biskupów zgromadzenia narodowego
| Koniecznym skutkiem Konstytucji uchwalonej przez zgromadzenie jest unicestwienie religii katolickiej, a, wraz z nią, posłuszeństwa należnego królom. W tym celu ustanowiono, jako prawo człowieka w społeczeństwie, tę wolność absolutną, która nie tylko zapewnia prawo nieingerowania w czyjeś poglądy religijne, ale ponadto przyznaje swobodę bezkarnego myślenia, mówienia, pisania, a nawet drukowania w sprawach religijnych wszystkiego, co najbardziej nieskrępowana wyobraźnia może podsunąć. Skandaliczne prawo, które niemniej jednak zgromadzeniu wydawało się być skutkiem naturalnej równości i wolności wszystkich ludzi. Ale cóż może być bardziej bezsensownego, niż ustanowienie tej równości między ludźmi i tej nieskrępowanej wolności, która zdaje się hamować działanie rozumu, najcenniejszego daru natury danego człowiekowi, i jedynej rzeczy, która odróżnia go od zwierząt? |
Powrót
© by VERBUM TRADITIONIS - Magazyn Tradycji Katolickiej